recepta na udany związek

Antybiotyk, witaminy czy placebo, czyli recepta na udany związek

Jeśli myślisz, że nie ma czegoś takiego jak recepta na udany związek, to się mylisz. Jest!!! Zacznę jednak od tego, że ja jej nie mam, nie miałam i nie będę nigdy miała, nie dla Ciebie. Dlaczego? Ano dlatego, że Twój związek nie jest taki sam jak mój. Twoje oczekiwania wobec drugiego człowieka nie są takie jak moje. Twoja wizja szczęśliwej rodziny trochę odbiega od mojej. No i Twoje szczęście jest dla Ciebie czymś innym niż moje.

Recepta na udany związek istnieje, lecz z pewnością każdy z nas potrzebuje innych zaleceń, żeby było zdrowo. Każdy związek jest inny bo każdy z nas jest inny i każdy z nas ma inną wizję udanego związku. Jednak  tą wizją, trzeba dzielić z tą drugą osobą, bez której nie byłoby NAS. Są zatem trzy rzeczy, które z pewnością znajdą się na każdej recepcie.

Poznanie drugiego człowieka

Szczerość

Rozmowa i słuchanie drugiego

To drugie, osobiście cenię sobie niezmiernie, nienawidzę ściemniania, owijania w bawełnę i przeważnie wykładam wszystko kawa na ławę, bo lubię jasne sytuacje. Tego samego oczekuję od innych, ale często tu właśnie robi się problem…

Wracając jednak do sprawy związku, często mu jeszcze przypisuję kompromis, którego można się nauczyć, bo co poniektórzy naprawdę mają z tym problem i szacunek – WZAJEMNY!!! Szanujmy się nawzajem i troszczmy się o siebie, bądźmy tolerancyjni ale nie dajmy się wykorzystywać, słuchajmy co druga połówka ma do powiedzenia, pytajmy i zastanówmy się czasem czego ta druga osoba oczekuje od nas.

Udany związek, cokolwiek przez to rozumiemy, nie jest rzeczą łatwą i wymaga od nas wiele pracy, a czasem nawet poświeceń. W tym wszystkim jednak ważne jest to, żeby działało to w obie strony, ponieważ każdy z nas powinien starać się tak samo. Chyba na tym to polega, żeby jakakolwiek relacja miała sens, muszą starać się obie strony. Ta zasada dotyczy wszystkich relacji, nie tylko w małżeństwie czy związku ale także w przyjaźni, rodzicielstwie, relacji rodzinnych, rodzeństwa czy zwykłych codziennych znajomościach. Związek jednak wymaga tych starań najwięcej, gdyż decydujemy się dzielić z kimś nasze życie, te dobre i złe dni. Decydujemy się wspólnie ciągnąć pełny wózek doświadczeń, porażek i szczęścia.  

Nasz związek trwa już 14 lat, zaś 12 lat temu przysięgaliśmy przed ołtarzem. Nie zawsze było łatwo, bo przecież życie to nie jest ciągła sielanka. Czy nasz związek jest udany?? Myślę, że tak. Udany, ale nie idealny, bo my sami nie jesteśmy idealni. Ciągle uczymy się siebie nawzajem. Są sprawy,w których bardzo się różnimy, są czasem trudne sytuacje czy sprzeczki, ale staramy się w tym wszystkim znaleźć złoty środek, bez „cichych dni”, bo tego jesteśmy totalnymi przeciwnikami. Każdy z nas stara się tak jak potrafi, szanujemy się wzajemnie, wychowujemy razem nasze dzieci, wspieramy się, wierzymy w siebie, potrafimy „stanąć za sobą murem”, śmiejemy się razem i płaczemy. Ciągniemy razem ten nasz wózek, który czasem robi się cięższy, a czasem gonimy go z górki. Jesteśmy szczęśliwi na swój sposób i najważniejsze jest to, że Nam to obojgu odpowiada. Nie innym, tylko nam. Wasz związek też możecie nazwać udanym, choć zapewne różni się od naszego, ale czujecie się szczęśliwi, kochani i ważni dla drugiej osoby. To Wy decydujecie jak ma wyglądać Wasze wspólne życie, jak blisko chcecie być ze sobą czy jakie granice intymności w związku są nieprzekraczalne. Jedni potrzebują bliskości 24 h na dobę, drugim wystarczy wspólny wieczór przy kominku. Jedni potrzebują więcej indywidualności, drudzy nie rozstają się ani na chwilę. Jedni potrzebują codziennych gestów miłości, innym wystarczy bukiet róż z okazji rocznicy ślubu. Jedni cenią sobie romantyzm, drudzy ciągle realnie stąpają po ziemi.Dlatego właśnie ważne jest poznanie drugiego człowieka, z którym chcemy dzielić resztę życia, żeby było jak najmniej nieporozumień i rozczarowań. Co za tym idzie niezbędna jest szczera rozmowa z której tak naprawdę najwięcej wynika. Potem dobre chęci no i miłość, of course!!, bo bez niej starania nie mają najmniejszego sensu.

Zatem receptę na udany związek wypisujemy sobie sami, we dwoje. Każda będzie inna. Sami też decydujemy o zaleceniach, co, gdzie, kiedy i ile. Przede wszystkim jednak wspólnie. Skoro zdecydowaliśmy się na wspólne życie to razem powinniśmy podejmować ważne decyzje, razem spędzać czas, bo to najbardziej zbliża, i przeżyć życie szczęśliwie, nie jeden bardziej, drugi mniej, lecz szczęśliwie jednakowo.

I przybijamy pieczątkę : „żyli razem długo i szczęśliwie” 🙂

 

Share on FacebookShare on Google+
Tagi:

Inne podobne wpisy

2 komentarze

  • Ania, Kęsy Codzienności
    8 listopada 2017 at 18:58

    Ostatnio czuje, że w moim małżeństwie jest gorzej, mniej rozmawiamy, mniej się dogadujemy. A wszystko przez stres, trudy podwojnego rodzicielstwa, pracę, pieniądze… Więc czytając Twój wpis, oczy mnie zaczęły piec… Rozmowa i bliskość to najlepsze lekarstwo.

  • Damian
    8 listopada 2017 at 09:36

    Ładnie napisane 🙂
    „..ilu pacjentów, tylu lekarzy i recept” 🙂 na udane życie równiez 🙂

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl