Droga Mamo! Wiem, że Ty także się tego boisz..

” Małe dzieci-mały kłopot, duże dzieci-duży kłopot”.

Wiecie o co chodzi, przecież z pewnością nie raz to słyszałyście.

Jesteś szczęśliwa, że jeszcze są małe, ciągle pod Twoją lub inną dobrą opieką. Póki co, to Ty decydujesz o tym w którą stronę pójdą. Póki co, to Ty i Twój mąż czy partner jesteście dla nich jedynymi autorytetami. Póki co, to Ty decydujesz o każdym kroku do przodu. Prowadzisz za rączkę…Robisz wszystko żeby wyrosły na dobrych i szczęśliwych ludzi.

Są jednak momenty w całej tej rodzicielskiej otoczce, kiedy wybiegasz myślami w przyszłość i  zaczynasz odczuwać strach. Znasz to uczucie? Ja znam i wiem, że Ty także się tego boisz, tej niepewnej przyszłości Twoich dzieci, kiedy same będą już wybierać życiowe ścieżki. 

Od maleńkości wpajasz podstawowe życiowe zasady, które oni obejmują swoim małym rozumem i chciałabyś, żeby zapamiętały je na wieki wieków. Pomimo tego, przyjdzie taki moment, kiedy Twoje dzieci staną się jeszcze bardziej samodzielne, i całkiem prawdopodobne jest to, że miano autorytetu zacznie być przypisywane komuś innemu niż Tobie. Pierwszym takim etapem jest pójście do szkoły, gdzie zachowanie rówieśników czy starszych kolegów, niekoniecznie odzwierciedlające zasady jakich uczyłaś swoje dzieci, staną się dla nich czymś nowym i kuszącym do powielania.

Rozmawiałam ostatnio z pewną mamą, której dziecko w tym roku ma rozpocząć naukę w szkole średniej. Gdy tak słuchałam jej obaw, co to będzie, jakie pozna towarzystwo i czy da sobie radę, czułam się jakby ona wypowiadała moje myśli, które kiedyś, tak samoistnie przewinęły się przez moją głowę. Pomimo tego, że jeszcze musi minąć sporo czasu, do chwili kiedy moje dzieci będą na takim etapie, ja już się tego boję. Przeraża mnie myśl, że mimo naszych starań dotyczących ich wychowania, może przyjść taki moment, że większość tych starań szlag trafi.

Poświęcasz swój czas na ich wychowanie, składasz wszystkie chwile w całość, analizujesz czy aby dobrze dobrałaś słowa tłumacząc, która decyzja jest lepsza, żeby nie musieli później niczego żałować. Nie da się tak, droga mamo. Nie da się  uchronić naszych dzieci od wszystkich błędów. Oni muszą je popełniać. Przecież wiesz, że człowiek uczy się na błędach. Przypomnij sobie, ile Ty się nauczyłaś popełniając je, niejeden raz.

Mimo wszystko, to czego teraz zostaną nauczone, a do tego będzie im to pokazane na Twoim przykładzie, zostanie w nich na zawsze. Nawet jeżeli kiedyś się pogubią, zaznają przykrych doświadczeń czy wpadną w złe towarzystwo, ta nauka im pomoże wyjść z tego z podniesioną głową.

Zawsze będziemy się o nich martwić, taka rola matki. Nie raz będziemy chciały narzucić im jakiś konkretny wybór i mimo tego, że oni będą się liczyć z Twoim zdaniem, będą mieli  prawo wybrać inaczej, a Ty i tak będziesz im kibicować całym swoim sercem. Będziesz dalej kochać i wspierać, bo miłość matki jest bezwarunkowa.

Wychowujmy więc w pełnej świadomości, że oni i tak kiedyś zrobią po swojemu, bo to jest ich życie i Ty tego życia za nich nie przeżyjesz, choć pewnie w tych trudnych dla Nich momentach będziesz tego chciała. Będziesz chciała zamienić się z Nimi miejscami, żeby uchronić ich od nieszczęścia.

 

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

5 komentarzy

  • Jula | supergirlniplacze
    11 kwietnia 2017 at 18:56

    Co prawda nie mam dzieci, ale często myślę o przyszłości. O dziwo tez boję się tego momentu, choć dzieci planuję mieć dopiero za 2-3 lata

  • Sylwia z Młoda mama pisze
    11 kwietnia 2017 at 16:50

    To jest w rodzicielskiej miłości najpiękniejsze- ta pewność że cokolwiek się wydarzy rodzice nas będą kochać.

  • asia | amelushka
    11 kwietnia 2017 at 14:51

    Najtrudniejszą umiejętnością matek jest pozwolić swoim dzieciom przeżyć życie po swojemu. Pozwolić im popełniać błędy. Chciałybyśmy uchronić je od wszystkiego co złe, ale tak jak napisałaś, nie da się.

  • Przystanek Edukacja
    10 kwietnia 2017 at 16:00

    To prawda, a dzieci tak szybko rosną, że za chwilę nie pamiętamy, jakie były malutkie.

  • Zwykła Matka
    10 kwietnia 2017 at 12:57

    Zdecydowanie zdanie, że małe dzieci mały kłopot….jest prawdziwe 🙂
    Ja dziś z córką, która ma 7.5 roku wylądowałam na izbie przyjeć, bo nieszczęśliwie się wywróciła wychodząc z łóżka!

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona
Nin Croatia

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl