Nie taki on straszny jak go malują

Pamiętam jak moja mama jeden jedyny raz przyrządziła go na obiad i niestety nie wspominam tego dobrze…tego smaku, a raczej braku smaku. Pamiętam, że nikt nie zjadł wtedy obiadu. Teraz wiem, że mojej mamie było na pewno przykro z tego powodu, bo dopiero teraz zrozumiałam jak to jest stać nad garami pół dnia, a inni potem kręcą nosami przy obiedzie.

Tak to z nim jest, z tym zielonym, zdrowym draniem. Trzeba go dobrze doprawić, żeby był zjadliwy, albo  skrupulatnie ukryć w potrawie, żeby wtopił się w tłum innych smacznych składników. Jednak surowy, na przykład na kanapce zamiast zielonej sałaty jest bardzo smaczny 🙂

Chyba się już domyślacie, że mowa tu o szpinaku 🙂 

O tej porze roku możesz zasiać w ogródku ( jeśli takowy posiadasz) lub zbierać już pierwsze plony tej bomby witaminowej, która rośnie bezproblemowo. Młody i świeżutki znajdziesz w warzywniaku lub w najgorszym wypadku w markecie. 

Sama nazwa „szpinak” u niektórych wywołuje dreszcze. U moich dzieciaków też tak było… i najlepsze jest to, że przed jego skosztowaniem. Po prostu ma być niedobry i koniec kropka. Ja jednak nie dałam za wygraną. Posiałam pięknie w ogródeczku, a moja córka myślała, że to sałata i chrupała jak mały królik. Często też przemycam do różnych potraw, które wszyscy chętnie zajadają.

Smoothie czy różnego rodzaju koktajle z dodatkiem szpinaku popijamy bardzo często. Choć ich zielony wygląd nie zawsze jest przyciągający, są bardzo smaczne. Zobaczcie sami jak smakują Juniorowi 🙂

Zupka jarzynowa również często gości na naszym stole. Zazwyczaj jest to zupa-krem, żeby przemycić jak najwięcej warzyw, no i dość często lądują w nim świeże liście szpinaku. A do zupki pasują serowe ślimaczki z ciasta francuskiego, oczywiście z dodatkiem liści szpinaku. Wystarczy posmarować ciasto francuskie ketchupem, nałożyć liście szpinaku i plastry żółtego sera. Zwinąć w rulon i pokroić. Surowe ślimaki rozłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i zapiec ok. 15 min w piekarniku. Fajnie również pasują jako przekąska na imprezę 🙂 

Oczywiście przepisów na potrawy ze szpinakiem jest całe mnóstwo, ale jest jedna rzecz która nie przypadła mi do gustu, a mianowicie ciasto szpinakowe. Namiastkę szpinaku znajdziecie również TUTAJ. Ogólnie polecam wszelakie makarony ze szpinakiem, mniam. Z mrożonego szpinaku uwielbiam zaś roladki szpinakowe z łososiem, palce lizać. A Wam z czym kojarzy się szpinak? Może macie jakiś fajny sposób jak go wykorzystać???

 

Share on FacebookShare on Google+
Tagi:

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

I który tu kolor wybrać ??
Instagram
Mniamm
Tak u nas powstaje ciasto :)
Instagram
Pasuje jak ulał :)
#liczenasiebie#mały
Faceci w kuchni ;)
#my❤

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl