Perfekcjonizm przy trójce dzieci….da się w ogóle???

      Może się da, nie wiem bo ja tego chyba  nie doświadczyłam.

    Nie jestem perfekcyjna, choć czasem mam na to ochotę. Staram się być dobrą mamą, robię wszystko tak jak potrafię najlepiej. Zależy mi, żeby moim dzieciom dobrze się żyło, żeby były bezpieczne i żeby czuły jak bardzo je kocham.

   Kiedy byłam w trzeciej ciąży obiecałam sobie i temu małemu człowiekowi, którego nosiłam pod sercem, że tym razem macierzyństwo wykorzystam na 100%, że jego potrzeby będą na pierwszym miejscu. To postanowienie wynikło chyba z tego, że nasze córki są już samodzielne i nawet nie wiem kiedy to się stało. Tak szybko minął ten okres pieluch, karmienia, zabawy na macie czy nauki mówienia. Tym razem chciałam by każda chwila spędzona z naszym maleństwem była maksymalnie wykorzystana. Oczywiście to wcale nie oznacza, że nie było obiadów czy też że nie było posprzątane. Lubię mieć porządek, jak chyba większość z nas, ale jeżeli teraz pomyję podłogi co drugi dzień, a nie codziennie to chyba świat się nie zawali. Jeśli na obiad będzie tylko zupa to chyba nikt z głodu nie umrze. Jeśli wyjdę z domu w dresie i niepomalowana to chyba nikt się mnie nie wystraszy ( aczkolwiek tu można by było się zastanowić…) Przecież za niedługo Misiek Junior pójdzie do przedszkola ( już dostaję depresji na samą myśl ), dziewczyny coraz więcej czasu spędzają w szkole i znowu będzie tak cicho.

dsc_0105-horz


       Chcę się nacieszyć bieganiem z nocnikiem, żeby ten mały Ktoś łaskawie na niego usiadł, Jego samodzielnym, nieudolnym jeszcze jedzeniem zupki, a potem zbieraniem makaronu z podłogi, siedzeniem przy oknie i obserwowaniem ptaszków i kotków . Teraz tak właśnie pomyślałam, że jest jedna rzecz za którą nie będę tęsknić… nocne wstawanie!!! i robienie mleka na pół śpiąco!! Tak apropo, zdarzyło się raz, że nad ranem znalazłam miarkę do odmierzania mleka… w butelce z której pił Misiek Junior. A kto robił mleko tamtej nocy?? Tatuś… Także wydaje mi się, że On też nie będzie za tym tęsknił. Wracając do perfekcjonizmu. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Ważne jest dla mnie, żeby „jakoś” wyglądać (wtedy też wiadomo lepiej się czuję), żeby był pyszny obiad na stole ( choć kanapki też można zrobić pyszne), żeby było posprzątane, okna umyte, a ciuchy pięknie wyprasowane, ale wtedy przy trójce dzieci doba musiałaby trwać raz tyle co normalnie, żeby każdemu z nich poświęcić trochę czasu, a cała reszta żeby była idealna.  

      Chyba przyjdzie czas na wszystko. Kiedyś będę miała codziennie perfekcyjny makijaż, gdy mój kochany synek przestanie szarpać mnie za spodnie, kiedy maluję rzęsy. Nad moimi oczami nie będzie gęstych, czarnych krzaków tylko pięknie wyregulowane czarne brwi. Codziennie będę ćwiczyła brzuszki kiedy przestanie po mnie skakać jak kładę się na podłodze, a obiadki będą  jak u Magdy Gessler gdy synek przestanie ząbkować, płakać i marudzić. 

     Mam nadzieję, że za parę lat będę mogła śmiało stwierdzić, że wykorzystałam ten czas na 100% i wtedy rozważę możliwość bycia perfekcyjną. Teraz jestem po prostu szczęśliwa, czuję się potrzebna i jak na razie żaden perfekcjonizm nie jest mi do tego szczęścia potrzebny.

 

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl