poczucie własnej wartości

Poniekąd to moje dzieci wyleczyły mnie ze zbyt niskiego poczucia własnej wartości

Poniekąd moje dzieci, a w zasadzie sytuacje i doświadczenia z Nimi związane wyleczyły mnie ze zbyt niskiego poczucia wartości. Przecież będąc mamą przeżyłam wiele chwil, niekoniecznie przyjemnych z którymi dałam sobie radę, Zacznę może od porodów, które zaliczam do głównych prób swojej wytrzymałości. Drogie mamy, wiecie przecież o co chodzi ! Poród nie boli ! Poród to cholerne katusze, to męczarnia, czasem wielogodzinna czarna rozpacz, to nieproszony wjazd niedyspozycji w naszą kobiecość !! Ale, przecież nie bez nagrody !! No właśnie. O czym myśli kobieta, idąc tą drogą cierniową… nie o tym fizycznym bólu i cierpieniu tylko o dziecku. Przecież to wszystko dla Niego 🙂 To nasze dziecko, które nosiłyśmy pod serduchem jest tą największą nagrodą za porodowe katusze.

Dlatego też po trzech porodach, które przeszły bez komplikacji i podczas których odwaliłam kawał „dobrej roboty”, poczułam, że zrobiłam w życiu coś, z czego mogę być naprawdę dumna. A jakże!! To właśnie te trzy najważniejsze przygody życia, obudziły we mnie tę godność osobistą i tzw miłość własną, która była na zbyt niskim poziomie. Odczuwanie poczucia własnej wartości stało się dla mnie mniej problematyczne, zaczęłam szanować swoje JA i co poniektórym dałam do zrozumienia, że tamta JA odeszła w zapomnienie.

Samo macierzyństwo zmieniło mnie nie do poznania

Wszystkie dylematy. Problemy te małe i większe. Codzienność, którą można było czasem nazwać egzaminem z życia. Bycie mamą 24 godziny na dobę. Matczyne dołki psychiczne, z których wychodziłam obronną ręką. Chwilowy brak wiary w bycie dobrą matką i samo udowadnianie sobie, że tak naprawdę nią jestem. Cała ta codzienna organizacja. Brak czasu dla siebie. Znacie to Drogie Mamy? Te uczucia towarzyszące macierzyństwu, które według innych jest sprawą banalną.

Ale czy macierzyństwo jest banalne?

Dla mnie z pewnością nie !! I jestem pewna, że dla żadnej matki. Każdy dzień uczy nas czegoś nowego i to od nas samych zależy ile z tej lekcji wyniesiemy. Ile tej pewności siebie, poczucia własnej wartości, ile optymizmu czy umiejętności radzenia sobie z gorszymi dniami. Przecież my również musimy codziennie pokonywać swoje słabości i to najlepiej z pozytywnym rezultatem.

Co za tym idzie … pomyślcie teraz, ile inni mogą nauczyć się od NAS…

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl