Tata na medal – krótka historia


     Piękny widok, tata z małą, może dwuletnią córeczką, idą trzymając się za ręce. Nagle dziewczynka kuca, taka skupiona, nie słyszy nawet taty, milczy.
     Wkoło chodzą ludzie, bo to miasto przecież. Jej skupienie na chwilę przerywa pytanie taty : ” Nadusia robi kupkę, tak?” Te słowa słyszałam nawet ja, siedząc w zamkniętym samochodzie. Nie popatrzyłam nawet na reakcję przechodniów, czekałam na dalszy przebieg wydarzeń. Kucała tak dłuższą chwilę, jej twarz zrobiła się czerwona, chyba to był dla niej duży wysiłek. Biedna!!! Tata cierpliwie stał nad nią, pisał coś tam w telefonie, nie przeszkadzał jej, no bo przecież nie przeszkadza się jak ktoś robi kupkę na środku chodnika!!! Tak sobie tylko wtedy pomyślałam, kurcze dobrze, że ona ma w ogóle pieluchę. Wstała potem, jakby nigdy nic, szczęśliwa, niby lżejsza, ale przecież dalej musiała nosić ten ciężar. Popatrzyłam tylko na jej jasnoróżowe spodnie czy nic jej tam nie przebrało gdzieś z boku. Ale spodnie miała czyste, ufff!! Całe to wydarzenie ukoronowało zachowanie tatusia, który wziął swoją córeczkę na ręce, odwrócił tyłem, trochę podniósł i jakby nigdy nic, może ze trzy razy przyłożył nos do jej pieluchy. Wąchał!!! Chyba sprawdzał czy już po wszystkim. Chociaż to mógł sobie odpuścić!! Potem coś tam do niej powiedział, tego już nie usłyszałam (może to i dobrze) i poszli dalej.

   Przyznaję się, ja też czasami  wącham pieluchę swojego synka, jak go o coś podejrzewam, ale kurcze w swoich czterech ścianach, a nie na środku chodnika, w mieście, przed sklepem z dużą witryną, gdzie ekspedientki właśnie się nudzą, bo jest poniedziałek, i obserwują przechodniów!! 

   Po obserwacjach tego zdarzenia, stwierdziłam, że dla tego taty , córeczka i jej kupka była najważniejsza. Nie chciał narażać dziecka na stres, jej potrzeby były na pierwszym miejscu. Ale chyba i w tej kwestii są jakieś granice. Mogli jednak te potrzeby załatwić z dala od takiej ilości świadków. Mógł zabrać córeczkę na ręce i zniknąć gdzieś za rogiem.

Share on FacebookShare on Google+
Tagi:

Inne podobne wpisy

2 komentarze

  • Marzena
    26 stycznia 2017 at 13:09

    Bardzo się cieszę, że pieluchowe ekscesy już za nami. Nie wiem, czy ruszyłby mnie taki widok, wiem natomiast, że tatusiowie potrafią robić takie rzeczy, o których się żadnej matce nie śniło 😀

  • Karolina / Nasze Bąbelkowo
    26 stycznia 2017 at 12:32

    Hmmm…jakoś nie czuję się szczególnie zgorszona samą sytuacją, bo z dziećmi bywa różnie – i nic co ludzkie nie jest mi obce 😉 Bardziej zastanawia mnie inna rzecz. Gdyby moje dziecko zrobiło kupkę to w trybie natychmiastowym szukałabym miejsca, żeby je przebrać – bo nie wyobrażam sobie, że miałoby potem nabawić się jakichś odparzeń z powodu chodzenia z taką „wonną” zawartością w pieluszce czy majtkach.

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl