To dziecko było Ci potrzebne…

Kolejna wizyta u pediatry, na szczęście powodem nie było żadne choróbsko tylko kolejne szczepienie.  Misiek i tak nie został zaszczepiony, bo Jego super mamuśka źle przeczytała datę w książeczce zdrowia i klapa. Było za wcześnie na kolejną dawkę. Póki jednak pielęgniarka dopadła książeczkę w swoje ręce, lekarka zdążyła Juniora przebadać i porozmawiać również ze mną.

” To dziecko było Ci potrzebne”

powiedziała badając mojego synka. Zerkała raz na mnie, raz na Niego.

„Do twarzy Ci z Nim”

mówiła dalej… A ja słuchałam i chłonęłam jej słowa jak gąbka i czułam jak serducho mi się rozgrzewa i mogłam śmiało odpowiedzieć

„tak, On był mi potrzebny, właściwie Nam, daje wiele radości”

Potem tylko usłyszałam jeszcze od Niej

” …i znowu szczerze się uśmiechasz, kwitniesz przy Nim…”

Praktycznie obca mi osoba, która zna moje co poniektóre problemy, bo jest przecież naszym lekarzem rodzinnym i choć spotyka mnie dość rzadko, dostrzega moje szczęście. Nigdy Jej się przecież nie zwierzałam , a zauważyła zmianę jaka zaistniała po pojawieniu się Juniora. Wtedy dostrzegała moje problemy, ot tak, patrząc mi w oczy, a teraz widzi, że mój uśmiech ma całkiem inną wartość. 

Pomyślisz sobie, no przecież jest lekarzem, ma do czynienia z różnymi ludźmi na co dzień, więc potrafi dostrzec pewne rzeczy lepiej niż inni. No tak, ale czy lepiej niż najbliższe otaczające Cię osoby…?

Szczerość…uśmiech…miłe słowa…

Niby takie proste, ale jak trudno czasem przechodzą przez gardło, a przecież potrafią tyle zdziałać, podnieść na duchu tę drugą osobę, czasem coś uświadomić czy wywołać radość. Nie każdy potrafi używać miłych słów, nie każdy potrafi szczerze mówić, szczególnie te miłe słowa. A szkoda…. 

Junior rzeczywiście nauczył mnie znowu uśmiechać się do siebie samej, daje nam wiele radości i choć bałam się decyzji o ponownym macierzyństwie (o tym tutaj), teraz wiem, że był i jest mi potrzebny i i kiedy patrzę w Jego duże niebieskie oczęta, czuję  gdzieś tam w środku przysłowiowe motyle. 

 

 

 

 

Share on FacebookShare on Google+
Tagi:

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl