Tym razem nigdzie się nie śpieszę

Ciągły pośpiech towarzyszący nam w dzień w dzień doprowadza mnie do pieniactwa. Każdego dnia, od samego rana doprowadzamy wszystko do ładu i składu. Realizujemy wszystkie zamierzone plany życia codziennego, te zwykłe czynności lub bardziej ambitne zamierzenia. I tak mijają minuty, godziny i całe dnie, a wszystko co robimy, robimy w ciągłym pośpiechu, zerkając tylko na wskazówki zegarka.

Święta są dla mnie czasem kiedy wszystko spowalnia, a gdy niespodziewanie zaczynam się śpieszyć, żeby świąteczny obiad był na czas, żeby przygotować całą Trójcę na wyjazd w odwiedziny do dziadków czy żeby posprzątać zabawki porozrzucane po salonie, mówię sobie stop. Przecież to jest jedna z okazji, żeby pobyć razem w naszym domu, gdzie w zwyczajne dni, ciągle każdy z nas ma swoje zadania do zrobienia i bywa tak, że spotykamy się tylko przy wspólnych posiłkach.

Tym razem nigdzie się nie śpieszę…

Przecież obiad możemy zjeść pół godziny później, a pakowanie się na posiadówkę u Dziadków nie musi odbywać się w nerwowej atmosferze, no bo przecież dawno już  tam powinniśmy być!! Jak dojedziemy to będziemy… Mamy  teraz już swoją rodzinkę, która lubi spędzać czas we własnym gniazdku i to jest najważniejsze, a wszystko inne jest następne w kolejce.

Święta to czas kiedy nasze domowe epicentum staje się miejscem, gdzie spędzamy większość czasu. W zwyczajne dni  siadamy tu po całym dniu, często wszyscy wymęczeni i niestety rzadko całą piątką. Teraz zaś jesteśmy wszyscy i dzieje się tu bardzo dużo. Począwszy od zwykłego korzystania ze sprzętów elektronicznych, kończywszy na puszczaniu baniek mydlanych. Pozwalam na prawie wszystko i nie przeszkadza mi, że w naszym salonie jest totalny meksyk. 

Jutro wszystko wróci no normy…W domu znowu zrobi się nieco ciszej, każdy będzie zajęty swoimi sprawami  i znowu wróci  do łask ciągła gonitwa za codziennością. Dlatego tym razem nigdzie się śpieszę… i w ten sposób odczuwam wyjątkowość tych dni. 

Jeśli nie zdążymy na poranną mszę wielkanocną, to nic. Pójdziemy na następną. Przecież mamy okazję spędzić poranek w łóżku, które tym razem stało się miejscem dla całej naszej piątki. Później śniadanko, wspólne. Niestety u nas możliwe tylko  właśnie w takie dni, dlatego korzystamy i siedzimy przy stole nieco dłużej, delektując się poranną kawką. Wszystkie nasze ruchy, czynności i gesty stają się wyraźniejsze niż w normalne dni. Chcę się nacieszyć tymi chwilami, w których nie ma miejsca na poczucie braku czasu, ponieważ od jutra znowu trzeba będzie dość długo czekać  na takie właśnie dni.

Pozdrawiam

 

 

 

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl