Wakacje z dziećmi. Od tego odpoczęłam najbardziej..

W czasie tegorocznych wakacji, które w zasadzie jeszcze przecież trwają (hurrra!!), mieliśmy to szczęście i zawitaliśmy  na Chorwacji. 10 dni tylko My, tzn nie we dwoje, ale całą piątką oczywiście.

 

Wakacje z dziećmi…czy rzeczywiście można odpocząć?

Kiedy cały czas, w dalszym ciągu ktoś coś od Ciebie chce, kiedy nie można wyłączyć się psychicznie od poczucia obowiązku, od rodzicielstwa i zamartwiania się o swoje pociechy. Nie czarujmy się, kto posiada owe takie dwunożne, najukochańsze istoty na świecie, ten wie, że rodzicielstwo jest trudne i męczące, nawet na wakacjach. Przecież na wakacjach nic się zmienia !! Dalej są te same fochy, krzyki, płacz czy kłótnie. Zmienia się jednak jedna zasadnicza rzecz, mamy dla nich więcej czasu, mamy go więcej dla najbliższych.

 

Od tego odpoczęłam najbardziej…

 

Nie od swoich dzieci, bo przecież były tam z nami.

Najbardziej odpoczęłam od braku czasu dla Nich, dla mojej całej rodziny. 

 

Czas jakby zaczął uciekać wolniej. Wszystko co robiłam, robiłam bez pośpiechu. Godzinami siedząc na plaży, spacerując po mieście czy podziwiając piękne widoki, robiłam to z Nimi. Z moim M. przebywałam 24h na dobę…i to bez żadnych „cichych” dni, godzin czy minut. Można? Można. Siedziałam na plaży wpatrując się w piękne góry, spoglądając na Nich, bawiących się na brzegu morza i  zbierających muszelki. Miałam czas robić to razem z Nimi, takie proste rzeczy, bez żadnych technologii, bez udziwnień, bez pośpiechu. I cokolwiek  robiliśmy, nikt z nas nie zwracał uwagi na to, czy coś wypada czy nie. Patrzyliśmy tylko na siebie, nie na innych, słuchaliśmy tylko siebie, ja bez makijażu, bez przejmowania się pociążowym brzuszkiem. Pełna swoboda. Wszystko co robiliśmy, robiliśmy tylko dla siebie.

Odpoczęłam od braku czasu na przebywanie z Nimi

I tu wcale nie chodzi o to, że poświęcałam czas tylko Im. Nie, nie. Miałam też czas dla siebie, ale w Ich towarzystwie. Czasem każdy robił swoje. Dzieciaki kopały dziury w piachu, M.buszował z Juniorem w morzu, a ja korzystałam ze słońca (wreszcie można było porządnie się wygrzać) leżąc na leżaku i co chwila spoglądając na Nich. Całe 10 dni, 24 godziny na dobę tylko z Nimi. Póki co, tak właśnie wyglądają moje wymarzone wakacje. Gdziekolwiek, ale z Nimi. No słoneczko, plaża lub góry też mile widziane 🙂

Tym razem miałam to wszystko w jednym. Piękną pogodę, plażę, góry i najważniejsze osoby w moim życiu.

A w zasadzie jeszcze to mam, wprawdzie już końcówka tej sielanki, ale ten czas sprawił, że mogliśmy na nowo zbliżyć się do siebie, zakochać się w sobie po raz kolejny i jeszcze bardziej poznać siebie nawzajem.

 

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona
Nin Croatia
I który tu kolor wybrać ??
Instagram
Mniamm

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl