Włączasz dziecku bajki, bo chcesz trochę od niego odpocząć?

Dzień jak co dzień

Spędzasz go w domu z dzieckiem, sama. Odwalasz kawał dobrej roboty ze sprzątaniem, praniem, gotowaniem i organizowaniem dobrej zabawy Twojemu dziecku, uczepionemu ciągle do Twojej nogi. Wszystko co robisz, robisz w Jego towarzystwie, nie zostawiasz Go na krok, a raczej to Twoja pociecha nie zostawia Ciebie. Przyznaj sama, jest to czasem męczące, bo to co masz do zrobienia robisz wtedy dwa razy dłużej niż normalnie.

Kiedy chcesz choć na chwilkę odsapnąć od dziecięcego towarzystwa, a może zrobić coś, co w Jego towarzystwie jest raczej nie realne do zrobienia, włączasz dziecku bajki, bo chcesz w spokoju pomyć podłogi. Pomyśl wtedy jaką jesteś matką?

Dla mnie, normalną.

Gdyby ktoś Ci wtedy  powiedział: „co z Ciebie za matka! Włączasz dziecku bajki, bo chcesz trochę od niego odpocząć?” Co byś odpowiedziała? No wal śmiało…

Mając absorbujące dziecko, taka chwila wytchnienia należy Ci się bez dwóch zdań.

Jak dla mnie, nie ma w tym nic złego, że chcesz choć jedną czynność wykonać w odpowiednim czasie, a może nawet w ogóle cokolwiek zrobić oprócz organizowania czasu swojemu dziecku.

Zorganizuj więc czas dla swojego dziecka i włącz te bajki, które będą odskocznią dla niego i dla Ciebie.

 

Znajdź jednak w tym złoty środek

Wybierz bajki, które przekazują jakieś wartości

Wybierz takie, które Twoje dziecko będzie w stanie zrozumieć

Wybierz bajki odpowiednie do wieku Twojego dziecka. Dzieciom poniżej drugiego roku życia odradza się oglądanie bajek

Wyznacz limit czasu seansu, nie serwuj dziecku kilkugodzinnego oderwania od rzeczywistości

Reaguj, kiedy dziecko totalnie „odpływa” w świat bajek

 

Wiem, że te 40 minut przyzwolenia na telewizję dla Twojego dziecka, przeleci  ” jak z bicza trzasnął” . Nim się obejrzysz, musisz wpaść ponownie w trans pełnej organizacji. Wtedy masz niepowtarzalną ochotę rozpieścić swoją małą marudę i przy okazji również siebie, przedłużając ten czas. Wiem, też tak miałam. Przemyśl jednak to i zadecyduj, czy ma to sens. Dla dziecka zawsze będzie mało, a Tobie też  może się za bardzo spodobać…

My rodzice, jesteśmy podzieleni na zwolenników i przeciwników włączania dzieciom bajek. Moim zdaniem nie ma w tym nic złego, więc nie należę do grupy przeciwników. Jestem zwolennikiem, lecz według mnie powinny być pewne granice tego przyzwolenia, szczególnie jeśli chodzi o czas.

Nasze córki nie są już malutkimi dziewczynkami, lecz zawsze korzystają z telewizji pod naszym czujnym okiem. Kto ma pilot ten ma władzę-u nas to nie działa.  Często oglądamy razem rozrywkowe programy telewizyjne czy bajki, które przyznajcie sami, nas rodziców również kręcą. Wszystko jednak dalej stosownie do ich wieku i z umiarem.

Mam w planach zrobić w najbliższym czasie parę dni bez telewizji. Tylko czym bardziej nad tym kombinuję, kiedy i jak, tym bardziej obawiam się reakcji Męża. Jak On to zniesie bez  jakiegokolwiek meczu, bez obejrzenia chociażby wyników i skrótów meczowych. A jak nadejdzie ten dzień, to wszyscy będą musieć się dostosować. Bez dwóch zdań!!

 

Złoty środek u nas wygląda tak

Dłuższe przyzwolenie na telewizję jest w weekend lub dni wolne od szkoły

W tygodniu przyzwolenie zdarza się rzadziej, a limit czasu oglądania jest znacznie ograniczony-wpierw obowiązki szkolne potem przyjemności

W weekendowe zimowe wieczory fundujemy sobie kino domowe pod kocykiem 🙂

To my, rodzice decydujemy co mogą oglądać

Wiosną i latem spędzamy czas na świeżym powietrzu, a nie przed telewizorem- co u nas nie jest problemem, ponieważ nasze córki same wybierają tę pierwszą opcję

Przed włączeniem telewizora zawsze jest umowa dotycząca czasu trwania korzystania z niego

 

Kiedy dziecko zaczyna interesować się oglądaniem bajek?

To już jest sprawa indywidualna, uzależniona od dziecka, ale nie tylko. Duży wpływ na to ma nasze zachowanie, rodziców, a mianowicie jak często my sami korzystamy z tego „pudłowego” gadżetu.

Jedne dzieci kończąc rok  potrafią skupić się na bajce, a jednych w wieku trzech lat nie zainteresuje nic kolorowego w telewizji lub najzwyczajniej nie potrafią usiedzieć nawet pięciu minut na swoich małych czterech literach.

Nasz synek, póki co jest za mały na oglądanie bajek. Uważam, że rok i pięć miesięcy to nie jest wiek na rozpoczynanie korzystania z tego typu rozrywki. Jedyne czego żąda od telewizyjnego pudła to piosenki disco polo, więc tatuś mu włącza i wtedy zaczyna się zabawa na całego, czyli taneczne party + całkiem udane popisy z Młodym w roli głównej. Byle jest muza!!! 🙂 A ja tylko zerkam, od czasu do czasu, na te teledyski i mam coraz większe kompleksy…Przecież tam nie ma teledysku bez biustu w rozmiarze dużym D i tyłka w rozmiarze XS, oczywiście odpowiednio wyeksponowanego. Erotyka w tych teledyskach skłania mnie  powoli do zakupienia płyty cd z tymże gatunkiem muzyki ( dla mnie porażka), bo przyjdzie czas, że Junior zacznie spoglądać na te gołe tyłki.

Jeszcze musi trochę czasu minąć, żeby nasz synek usiadł choć na piętnaście minut i popatrzył na bajeczkę, a ja mogłabym w tym czasie zrobić cokolwiek bez jego bezcennego towarzystwa. Obecnie, kiedy pokazuje palcem w stronę telewizora, wiem, że na pewno nie odetchnę, bo muszę być partnerką do tańca 🙂      A jakże!!

 

A jak jest u Was? Jesteście w grupie świadomych zwolenników czy przeciwników? A może w ogóle w domu nie oglądacie telewizji??

Pozdrowionka  😉

 

 

 

 

 

Share on FacebookShare on Google+

Inne podobne wpisy

4 komentarze

  • Antoni i Przyjaciele
    28 marca 2017 at 07:21

    Moim zdaniem trans pełnej organizacji powinien być standardem nawet bez dziecka. Swojemu możemy tylko podziękować, że nas do tego zmusił. A gdy młody czasami wychodzi (1,5 roku) to tak pusto jakoś 🙂

  • Piękno24
    27 marca 2017 at 13:00

    Bardzo mądrze napisany wpis 🙂 Cieszę się, że coraz więcej rodziców zyskuje świadomość na ten temat 🙂

  • Tedi
    27 marca 2017 at 12:11

    Starszak ogląda, ale oczywiście wybrane przez nas rzeczy. Młodszy jest za mały jeszcze 😉

  • Ewa z Mamuśkowego Świata
    25 marca 2017 at 09:52

    Moja córeczka ma dopiero 11 miesięcy i póki co telewizja dla niej nie istnieje. Uważam, ze nie byłoby to dla niej na tym etapie rozwijajace. Zdecydowanie wolę z nią czytać, słuchać muzyczki i zwyczajnie się bawić. Chwile dla siebie mam, jak spi i ogarne wszystko w domu☺ ale nie narzekam. Grunt, ze mała jest szczęśliwa. Jak będzie starsza to pewnie baje będą, ale wszystko pod kontrolą.

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl