Znieczulica zaczyna nabierać coraz większego wymiaru?

Po dzisiejszym dniu, stwierdzam, że znieczulica , zaczyna nabierać coraz większego wymiaru. Nie wiem co się dzieje, ale tak banalna grzeczność w codziennych zachowaniach, zaczyna być czymś mega trudnym.

Wizyta u lekarza z moim synkiem, który od pewnego czasu boi się gabinetów lekarskich, więc trzymam go na rękach. Stoję w kolejce do rejestracji, przede mną dwie osoby, za mną może ze trzy. Nagle buch!! Mojemu synkowi spadła zabawka, którą trzymał w rączce. Nie mogłam jej od razu podnieść, bo w tej samej chwili pani z rejestracji poprosiła mnie o kartę. Nikt inny też tego nie zrobił… Załatwiłam sprawę i schyliłam się z dzieckiem na ręku po tę zabawkę i czułam w tym momencie spojrzenia tych za mną. Wydawało mi się, że dla nich pewnie jeszcze ciekawiej byłoby gdybym się chociaż troszkę zachwiała, bo przecież Młody już swoje waży, albo potknęła się, lub cokolwiek. Dałam jednak radę, brawo ja!! „Proszę kochanie, mamusia ci podniosła” powiedziałam do synka, dość wyraźnie i głośno.

O co w tym wszystkim chodzi??? Czy tak trudno było temu młodemu cwaniaczkowi, który stał za mną,  schylić się i grzecznie podać mi to co wypadło z ręki mojego synka?? Gdyby była ze mną moja dziesięcioletnia córka, dałaby im dobrą lekcję, bo ona schyliłaby się po to z prędkością światła, sama, bez mojej prośby.

Synek był dość mocno zakatarzony, pani doktor wypisała parę lekarstw, więc udaliśmy się do apteki. Wykupiłam recepty, wzięłam synka za rączkę i udaliśmy się do wyjścia. W jednej ręce reklamówka z lekarstwami, a drugą ręką trzymałam synka, żeby nie przewrócił się przez próg. Z racji, że Bozia dała mi tylko dwie ręce, które w tym momencie miałam zajęte, popchnęłam drzwi moim tyłkiem. A tamci stoją w kolejce do pani farmaceutki i zaglądają czy mój tyłek jest wystarczająco duży, żeby otworzyć jedne drzwi, a potem drugie. Brawo, tyłek dał radę!!! A człowieki stoją i zaglądają, czy jestem  zaradną matką i  czy mój synek przypadkowo nie dostanie tymi drzwiami w głowę. To by dopiero było… Wychodząc, czułam spojrzenia tych ludzi i miałam niesamowitą ochotę odwrócić się i zmierzyć ich moim wzrokiem, który naprawdę potrafi odzwierciedlić stan mojego oburzenia. W tym przypadku moja dziesięcioletnia córka, także mogłaby czegoś nauczyć tamtych ludzi, którzy wyglądali mi na całkiem sprawnych, żeby móc mi te drzwi przytrzymać.

Opisuję to nie dlatego, że oczekuję od  wszystkich „skakania” wokół mnie, bo jestem mamą trójki dzieci i mam tysiące spraw na głowie. Nie o to chodzi. Tylko o zwykłą uprzejmość, o jakikolwiek gest, który wywołuje uśmiech na twarzy. Ale nie, my lubimy obserwować czyjąś nieudolność. Przecież gdyby mój synek uderzył się o te drzwi, to co oni mogliby pomyśleć? No może, że sobie nie radzę, że jestem nieudolną mamą, ale nie pomyśleliby, że to oni są beznadziejni w swoim zachowaniu, ponieważ nie stać ich na jakikolwiek gest, żeby pomóc. Mi udało się wyjść bez szwanku, no może trochę poobijałam lekarstwa, ale to oni dla mnie pozostali nieudolni….

Może to był tylko taki dzień, w którym miałam „szczęście” na takich  ludzi. Mam jednak nadzieję, że więcej jest tych pomocnych…

Życzę Wam, żebyście codziennie spotykali samych życzliwych  🙂

Share on FacebookShare on Google+
Tagi:

Inne podobne wpisy

2 komentarze

  • czerwonafilizanka
    5 lutego 2017 at 11:29

    co do tych obserwacji czyjeś dysfunkcji to najgorsze są filmiki których jest wiele napawają smutkiem współczuciem ale dział humor sugeruje że to „jest” a właściwie ma być śmieszne… gdzie tu @mpatia

    • Naitsyrk
      8 lutego 2017 at 01:38

      Dobrze napisalas. Czarnasowa. Bialasowa. Wazne ze Sowa.

Zostaw Komentarz

Autorka wpisów

Czarna Sowa

Rola mamy to obecnie najważniejsza rola jaką odgrywam w moim życiu. To moja rodzina zainspirowała mnie do przygody z blogowaniem. Na pewno znajdziesz tutaj coś dla siebie, zapraszam!!!

Zajrzyj także tutaj

Facebook - CzarnaSowa

Instagram

#selfie #black  #weeding #itsawoman
#goodfood#romantic#evening#
Instagram
#love#my#you#happy#nicedays
wrzosowo
#croatia#dinner#zdrówko#vine
#córka#mama#wakacje2017#thebest#smazingplazing
Instagram
#wakacje#kocham#chorwacja2017#relaks#słońce#plaża#mąż#żona

Napisz do mnie...

Jeśli masz chęć do podzielenia się z innymi Twoją radością lub smutkiem, a może znasz jakąś fajną historię z życia wziętą, napisz!! Ja z chęcią przekażę to dalej, w moich postach.

zBLOGowani.pl